2 sierpnia 2013

Zakochałam się miłością pierwszą

w babcinych kwadratach. Od dawna marzyłam o pięknym pledzie z kwadracików, poduszce chociaż, ale brakowało mi odwagi...na blogach szydełkujące dziewczyny robią takie cuda, a ja szydełko miałam w ręku po raz ostatni na zajęciach ZPT (starsze blogowiczki wiedzą, o co chodzi) w piątej klasie szkoły podstawowej :) Podziwiałam więc zazdrostki, koronki, szale, chusty, ale przede wszystkim pastelowe pledy, wzdychając cichutko...Aż do przedwczoraj...kupowałam kanwę w swojej ulubionej pasmanterii, gdy nagle spojrzałam na półkę z wełenkami...a tam obniżka cen pięknych, bawełnianych, pastelowych włóczek. Wzięłam głęboki oddech ...i poprosiłam o 3 motki, dobrałam szydełko...do domu wracałam na czerwonych światłach, tak nie mogłam się doczekać chwili, gdy rozpakuję te cudności.



Wiadomo, internet źródło podstawowe - i powiem szczerze, można się zniechęcić :( Niby jest mnóstwo kursów, w tym filmy, ale dla absolutnie początkujących trudno coś znaleźć. Trafiłam jednak tu i wszystko stało się prawie jasne :) Wzór i tak rozrysowałam sobie sama, naprułam się jak głupia, ale gdy skończyłam pierwszy kwadrat, miałam uczucie, że zdobyłam swój Mont Everest :)
Przy drugim zaczęłam łapać, co i jak i nawet za często nie patrzyłam w schemat, przy trzecim robiłam prawie automatycznie - wszystko okazało się proste i tylko palec wskazujący lewej ręki boli jak diabli :)





Pewnie dziewczyny, które szydełkują od dawna, ogarnie pusty śmiech na widok moich "osiągnięć", ale ja jestem dumna jak paw :)
Ten mini pledzik robi się dla mojego drugiego wnuczęcia, które lada moment przyjdzie na świat :))
Pozdrawiam ciepło

22 komentarze:

  1. gratuluję Ci naprawdę! ;) pledzik ma piękne kolory

    OdpowiedzUsuń
  2. ale ładnie! no to widzę, że się wkręciłaś:) ciekawa włóczka...tak się świeci:)
    ładne kolory - ściskam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie taki diabeł straszny i kwadraty trudne a włóczka ciekawa pierwszy raz taką widzę...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ze licznej wełenki (włoczki ) dziergasz ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. To po takiej przerwie? Ni czapki z głów. Naprawdę piękny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajrzyj na bloga, z którego czerpałam inspirację - wytłumaczone świetnie :)

      Usuń
  6. takie kwadraty od dawna na mojej liscie projektow, ale jakos nie moge zebrac sie do kupna welny, no i z braku wnuka motywacji brak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naprawdę proste w wykonaniu :)) a co do wnuka nie wiadomo- celowo nie chcieliśmy znać płci :) czekamy... Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  7. Polinko, brawo za odwagę i za wykonanie!
    Chyba starej daty jestem, bo dobrze pamiętam zajęcia z ZPT ;)
    Miłego weekendu, daj odpocząć palcom :)

    OdpowiedzUsuń
  8. zapowiada się piekny pledzik:)Podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. To już wiem, dlaczego czekałam na próżno ehhhh.....
    Ale darowane Ci będzie, bo widzę ,że śmigasz tym szydełkiem aż miło :)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię straszliwie te kwadraty:) Chwilowo robię okrągłe podkładki ale na kwadraty przyjdzie czas. Pozdrowienia i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne wykonanie. Ja niestety z szydełkiem nie miałam nigdy nic wspólnego - w szkole uczyli nas tylko na drutach robić... i na takich małych krosnach. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za komentarz. Zapraszam ponownie :)